Galerie
Bajki
Były kwiaty w dzbanuszku i pięknie się ruszały tulipany. I były stokrotki. Przyszedł nosorożec i walił w drzewo. Był piękny wodnik i opowiadał takie reguły. Był bardzo szczęśliwy. Był jeszcze dzik, który pił wodę. Było takie drzewo z jabłkami i taka dziupla, w której mieszkał ptak. Ptak w dziupli jadł śniadanie. Był bardzo smutny, bo dzik zniszczył kwiaty stokrotek...Był jeszcze taki kotek i jego mama. Bardzo płakał, bo tęsknił za mamą i nie mógł z klatki wyjść. Była jeszcze świnka i był wąż, który wspinał się po górze. I był jeszcze lew, który bardzo ryczał. I koniec.
Sandra, 6 lat
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma górami były sobie krasnoludki, które mieszkały w lesie. Miały taką norkę w drzewie. I z tego drzewa schodziły sobie po drabinie. Jak zeszły z drabiny, to szły przed siebie. Jak doszły do jezdni i jak nic nie jechało, to przechodziły. Niedaleko tej jezdni był dom. Tam wchodziły przez małą szparkę i tam jak pani gotowała, to co spadło, to zajadały. Ale kiedyś spadł ogórek i spadł na krasnoludka...Ten krasnoludek krzyczał: "Pomoocyy!" i pozostałe krasnoludki poszły na pomoc krasnoludkowi.
Jak już wyszły z domu, to poszły do swojego mieszkanka. A po drodze spotkały kota. Kot mówił: " O! Trafiłem na śniadanie!". Krasnoludki uciekały i weszły do swojej norki, a kot drapał ręką do tej norki. Ale jeden krasnoludek najmniejszy ugryzł go w palec. A kot na to miauczy: "Miauu!". I kotek sobie uciekł.
Zapadła noc. Krasnoludki poszły spać. A koło ich drzewka kręciły się wilki. Najbardziej bał się najmniejszy krasnoludek. Ale się uspokoił i poszedł spać. I wszystko dobrze się skończyło.
Mariusz, 8 lat











